poniedziałek, 28 września 2015

Mimo,że było szaro,buro...

...wybrałam się popatrzeć i posłuchać co w trawie , w lesie i na polu piszczy. Widoki codzienne i niecodzienne,ale co ja poradzę,że je lubię ;)
I zawsze to ciekawiej niż siedzieć w domu.
20 września 2015.


Jabłoń w sąsiedztwie.Bardzo nietypowy kształt pnia.

Z powodu suszy wielu rolników nie ma możliwości wypasu swego dobytku.Pastwiska powoli zaczynają zielenieć.Może coś jeszcze urośnie...



Nie znoszę żubra (i nie tylko) w lesie!
 





Chabry oszalały!Kwitną we wrześniu!



Mnóstwo aut wraz grzybiarzami.Zapewne tych ostatnich jest więcej jak grzybów ;)
Jarzębina obrodziła.Będzie na jarzębiak ;)




Rok gruszkowy jak widać .


 I MAM! PIERWSZY W TYM SEZONIE!!!
Jakże go nikt nie zauważył? Wszak rośnie przy samej drodze,gdzie przejechało kilka aut...!



 Widoczny w prawym dolnym rogu(dla mniej spostrzegawczych ;D )

 Modrzewiowe szyszki i widoki z ambony.
Okolicę już kiedyś pokazywałam trochę tu i TU






 Z ambony schodzę na ziemię.






Często na granicy działek są skupiska kamieni. W lesie zazwyczaj oznaczają dawną granicę działki rolnej,która została zalesiona.













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za obejrzenie moich "wypocin"
i dziękuję za pozostawienie śladu obecności w formie komentarza.